Polska fabryka Fiata w Tychach zanotowała w pierwszych dwóch miesiącach tego roku wzrost produkcji o 27,4 proc. względem tego samego okresu 2009 r. Do końca lutego z tamtejszych linii produkcyjnych zjechało 105 933 samochodów, czyli o 22 809 więcej niż rok wcześniej. Zdecydowanym liderem produkcji są modele Panda i 500, których...
więcej »
Nie jest to jeszcze na 100 procent pewne, ale chciałbym wystartować w rajdzie du Var – oświadczył Robert Kubica.
Zawodnik BMW Sauber nigdy nie krył, że rajdy samochodowe to jego pasja i marzy o takim ściganiu.
Choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Od dzieciństwa „chorował” na karting. Teraz jednak w wolnych chwilach kibicuje Czechowi Janowi Kopecky’emu w jego walkach na ulicach i szutrach.
– We Francji chciałbym wystartować tylko dla zabawy, nie będę walczył o czasy. Poprosiłem już organizatorów imprezy o filmy z odcinków specjalnych. Znam część dróg w tym regionie i wiem, jak trudne przedsięwzięcie mnie czeka. Trochę się denerwuję – cytuje Kubicę Autohebdo.fr.
Taki krok nie jest niczym niezwykłym w F1. W ostatnim roku za kierownicą abartha grande punto zasiadł Kimi Räikkönen. W Rajdzie Finlandii zaimponował wynikami, budząc spekulacje na temat jego dalszej kariery w WRC (po odejściu z F1).
Także uczestnictwo w Rallye du Var nie będzie debiutem Polaka. W 2004 r. wystartował w kończącym sezon Rajdzie Barbórka. Wywalczył wtedy siódme miejsce w mitsubishi lancer evo VI. Rok później w samochodzie treningowym Tomasza Kuchara (subaru impreza S9) pojawił się na trasie Rajdu Wawelskiego.
Jego cichą pasją są gry na komputerze. Godzinami potrafi bawić się w Richard Burns Rally.
Do zawodów we Francji przygotowuje się już od dawna w tajemnicy. Branżowe magazyny donoszą, że był widziany na szutrach Lazurowego Wybrzeża w skodzie fabii o specyfikacji WRC.
Kubica już kilka razy przymierzał się do rajdów. Dotychczas był związany jednak kontraktem z BMW, a ta firma nie ma dobrych aut rajdowych. W przyszłym sezonie Robert przejdzie do stajni Renault w Formule 1. Samochodem tej firmy ma ruszyć w du Var (26–29 listopada). Fabryka zamierza mu dostarczyć rajdową wersję Clio. W tej samej imprezie na trasie zobaczymy także najlepszego kierowcę naszych czasów Sebastiena Loeba.
Start Polaka i Francuza będzie międzynarodową sensacją. Loeb testował już dwa lata temu bolid renault. W ostatni weekend miał nawet zasiąść za sterami Toro Rosso w Grand Prix Abu Zabi (zamiast Jaime Alguersuariego). FIA w ostatniej chwili poinformowała jednak, że sześciokrotny mistrz świata nie dostanie superlicencji.
Rajd du Var już nie raz gościł kierowców Formuły 1. Startował w nim Alain Prost (renault 5 turbo). Wielu kierowców traktuje go jednak ulgowo. Loeb ma korzystać z pomocy żony jako pilota (rok temu zajęli trzecie miejsce). Jego nominalny pomocnik Daniel Elena sam zasiądzie za kierownicą.
Możliwość udziału w rajdzie to niejedyna dobra wiadomość dla Kubicy. Choć druga jest nieco skomplikowana. Odejście z F1 zapowiedział bowiem producent opon – Bridgestone. Oficjalnym dostawcą ma być teraz koncern Michelin. Renault nie potrafił dopasować swojego bolidu do gum Bridgestone w ostatnich latach. Sukcesy wiązały się z korzystaniem z dostaw od Michelina.
Nie tylko Kubica może się cieszyć z dobrych wiadomości. Jego były już kolega z zespołu BMW Sauber Nick Heidfeld dostał od ekipy... swój bolid na własność.
Niemcy docenili swojego kierowcę, który od czterech lat wiernie im służył, zdobywając w siedemdziesięciu startach 308 punktów. I prawie nigdy nie marudził. Jednak to Kubica dał BMW najbardziej upragnione sukcesy: pierwsze pole position i zwycięstwo w Grand Prix.
| Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy. | |
Pokaż wszystkie komentarze
|