W połowie lipca BMW przedstawi kabriolet M6 – najszybsze auto bez dachu w historii bawarskiej marki. Tak samo jak w coupe, tak i w kabriolecie użyto potężne, 500-konne V10. Dzięki niemu auto bez trudu osiągnęłoby nawet 300 km/h, Niemcy jednak ograniczyli ją elektronicznie do „zaledwie” 250 km/h. Na szczęście są już warsztaty, które zdejmują tę nikomu niepotrzebną blokadę. Oczywiście liczy się nie sama prędkość maksymalna, ale także przyspieszenie. M6 Cabrio osiąga 100 km/h w 4,8 s., czyli o 0,2 s. później niż Coupe.
Standardową przekładnią w M6 jest 7-biegowa skrzynia SMG – automatyczna, lecz z opcją sekwencyjnej zmiany przełożeń. Od strony konstrukcyjnej to najzwyklejsza skrzynia mechaniczna, ale z siłownikami wybierającymi biegi i obsługującymi sprzęgło. Przy okazji – to chyba jedyna tego typu przekładnia z jednym sprzęgłem, która potrafi szybko przełączać biegi. A cena? Cóż, w przypadku 500-konnego auta nie może być niska. Coupe obecnie kosztuje w Polsce 533 tys. zł, Za kabriolet przyjdzie zapewne zapłacić o około 20-30 tys. zł więcej. Wyposażenie samochodu z ponad pół miliona złotych można określić jako pełne, ale mimo to dla bardziej wymagających BMW zaoferuje opcje, dzięki którym będzie można jeszcze podwyższyć komfort, podbijając cenę auta o około 50 tys. zł.
Jarek Horodecki
| Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy. | |
Pokaż wszystkie komentarze
|